Wszystkie dane osobowe zamieszczone na stronie internetowej parafii są umieszczone wyłącznie za zgodą osób zainteresowanych.

  • 1.jpg
  • 2.jpg
  • 3.jpg
  • 4.jpg
  • 5.jpg
  • 6.jpg
  • 7.jpg
  • 8.jpg
  • 9.jpg
  • 10.jpg

Ks. Józef Zydroń

     Ks. kan. Józef Zydroń urodził się 16 stycznia w 1910 r. w Uszwi jako syn Jana Zydronia i Heleny z d. Pasek. Miał sześcioro rodzeństwa - 4 siostry i dwóch braci, z których Jan zginął bohaterską śmiercią w wojnie polsko-bolszewickiej 23 lipca 1920 r. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej w Uszwi w 1921 r. rozpoczął naukę w Gimnazjum koedukacyjnym w Brzesku. W maju 1929 r. zdał egzamin dojrzałości i wstąpił do Seminarium Duchownego w Tarnowie. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk biskupa tarnowskiego Franciszka Lisowskiego. Dnia 5 lipca 1934 r. odprawił Mszę św. prymicyjną w kościele parafialnym pw. św. Floriana. Był pierwszym kapłanem powołanym z Uszwi po przeszło 100 latach, dlatego cała wieś wraz z ks. proboszczem  Michałem Wielińskim witała księdza prymicjanta z ogromnym entuzjazmem.

Po święceniach kapłańskich Ks.  Józef Zydroń objął wikariat w parafii Wietrzychowice, a w 1937 r. w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Kaninie. Po śmierci proboszcza kanińskiej parafii w 1939 r. przejął jego obowiązki i wypełniał je do 1976 r.

W czasie II wojny światowej Ks. Józef Zydroń pomagał partyzantom, za co został aresztowany. Cudem uniknął egzekucji. Został odbity z rąk Niemców przez partyzantów, gdy przykuty łańcuchem do wozu był wleczony na przesłuchania do siedziby gestapo w Limanowej. Ukrywał się potem długi czas. Później nastały trudne czasy komunizmu. Ówczesna władza  skierowała swe prześladowania przeciw księżom. Nie było chyba duchownego w diecezji, który by nie wycierpiał od komunistów.  Ks.  Józef Zydroń trafił  do  więzienia i był przesłuchiwany przez bezpiekę.  Przeciwstawiał się oskarżeniom, potrafił bronić swoich racji i chronić innych, chociaż nie było to proste i bezpieczne.

Ks. Józef Zydroń był bardzo lubiany przez parafian z Kaniny. Zawsze otwarty na potrzeby innych, nie odmówił nikomu pomocy. Traktował wszystkich równo, niezależnie od zamożności. Szczególnie dało się to zauważyć podczas odprawiania pogrzebów. Autor publikacji „Materiały Etnograficzne z okolic Limanowej” - J. Wielek we fr. dotyczącym zwyczajów i obrzędów z okolic Beskidu Wyspowego związanych ze śmiercią człowieka pisze:„[...] Ksiądz wraz z organistą wychodzili na pewną zwyczajowo ustaloną odległość - stała tam zazwyczaj kapliczka lub przydrożny krzyż. Gdy zmarły był biedny i ofiara na pogrzeb mała, ksiądz ograniczał się tylko do wyjścia do bramy kościelnej. Zwyczaj ten w niektórych parafiach wiejskich zaczął się zmieniać. Nieżyjący już proboszcz z Kaniny - ks. Józef Zydroń odprawiał pogrzeby jednakowe dla bogatych i biednych, a nawet żebraków. Ponieważ parafia kanińska była bardzo rozległa, często na pogrzeb wyjeżdżał własnym zaprzęgiem, [...] prowadził wszystkie pogrzeby od domu zmarłego, bez względu na odległość i pogodę.” Dlatego nie dziwi fakt, że dziś tak wielu parafian Kaniny pamięta księdza kanonika i wspomina go z życzliwością, ciepło o nim się wyrażając.

Ks. Józef Zydroń zmarł 16 lipca 1977 r. Mszę św. pogrzebową odprawił ks. bp Jerzy Ablewicz. Setki parafian z Kaniny, Siekierczyny i okolic oraz rodaków z Uszwi żegnało swego ukochanego duszpasterza, z którym zżyli się przez 40 lat Jego posługi. Ks. Józef Zydroń został pochowany w kaplicy na cmentarzu w Kaninie.

Tekst i zdjęcia zostały zaczerpnięte z publikacji Romana Śledzia - wnuka siostry ks. Józefa Zydronia - Józefy Brzeskiej.

Kleryk Józef Zydroń

 

 Dzień prymicji ks. Józefa Zydronia

 

Tablica na ścianie kaplicy upamiętniająca ostatnio pracujących proboszczów w parafii w Kaninie